
Marengo: od 1998 roku w Olsztynie
Zaczynaliśmy od koni i restauracji. Dziś organizujemy wesela, przyjęcia, ogniska i wycieczki, ale konie wciąż są z nami, a do nich dołączyły alpaki i kot Watson.
- Od 1998 roku
- W granicach Olsztyna
- Konie i alpaki
Zaczęło się od koni
W 1998 roku na skraju Olsztyna powstał klub jeździecki z restauracją. Przyjeżdżało się tu pojeździć konno, a potem zjeść coś swojskiego przy drewnianym stole.
Z czasem do restauracji zaczęły zaglądać grupy turystów, także z Niemiec. Dla nich przygotowywaliśmy biesiady z pokazami zespołu folklorystycznego, spacerem po stajni i warmińską kuchnią: żurem, bigosem, pierogami i domowym smalcem. Te wieczory pokazały nam, że najlepiej wychodzi nam goszczenie ludzi.
Tak Marengo stało się miejscem na wesela, komunie, urodziny i imprezy firmowe, a potem także na wycieczki dla przedszkoli i szkół. Konie zostały, bo bez nich to nie byłoby Marengo.
Jak zmieniało się Marengo
Klub jeździecki
1998: stajnia, jazda konna i restauracja z domową kuchnią.
Biesiady z folklorem
Goście z Polski i z zagranicy, zespół ludowy, muzyka na żywo i tańce do późna.
Wesela i przyjęcia
Drewniana sala biesiadna, kameralna sala kominkowa, a w plenerze wiata i miejsce na ognisko.
Dzieci i zwierzęta
Wycieczki szkolne, urodzinki i Wioska św. Mikołaja. Do koni dołączyły alpaki.
Ciekawostki z Marengo
Rzeczy, o które goście pytają nas najczęściej, i kilka, o które nie pytają, a warto wiedzieć.
Skąd nazwa?
Marengo to siwy arab, ulubiony koń Napoleona Bonaparte. Nazwano go na cześć bitwy pod Marengo we Włoszech z 1800 roku. Jego szkielet można dziś oglądać w Narodowym Muzeum Wojska w Londynie.
Kot Watson
Najbardziej towarzyski mieszkaniec Marengo. Lubi wesela, wycieczki i ogniska, zwłaszcza gdy ktoś piecze kiełbaski. Jeśli Was odwiedzi, uznajcie to za wyróżnienie.
Olsztyn, a jak na wsi
Mamy adres w Olsztynie i jesteśmy w granicach miasta, 6 km od centrum. Dojeżdża tu autobus MPK, a za płotem są pola i las.
Mówimy też po niemiecku
Od lat odwiedzają nas grupy z Niemiec, które przyjeżdżają na warmińską biesiadę z folklorem. Dlatego mamy też stronę po niemiecku.
Swojsko i lokalnie
Gotujemy według domowych receptur, a wędliny bierzemy z Kiełbasiarni Warmińskiej Suchecki. W menu znajdziecie też pierogi Pani Ani.
Nic się nie marnuje
Jedzenie, które zostanie po przyjęciu, pakujemy Wam do domu. Za darmo, bo szkoda go wyrzucać.
Kto Was przywita
Marengo prowadzą Karolina i Alan. To z nami rozmawiacie przez telefon, z nami ustalacie menu i to my pilnujemy, żeby w dniu imprezy wszystko było na swoim miejscu.
Przy większych wydarzeniach współpracujemy ze sprawdzonymi ludźmi: DJ-ami, zespołem folklorystycznym i animatorami dla dzieci.
Napisz do nas





Przyjedźcie zobaczyć
Salę, stajnię i teren najlepiej obejrzeć na miejscu. Zadzwońcie, umówimy się na spacer po Marengo.
Zadzwoń: 789 598 721